Jeden dzień który miał być spełnieniem najskrytszego marzenia,
najlepszym dniem w całym życiu okazał się dniem przez który chciałam je
sobie odebrać. Nigdy nie pomyślałam nawet że może mnie coś takiego
spotkać. Nie życzyłam czegoś takiego nawet największemu wrogowi,a
uwierzcie mi wrogom to ja potrafię wiele życzyć, ale nie tego. Gdyby nie
pewna grupa osób, która przez wielu uważana jest za zwykłych
rozrabiaków i degeneratów, pewnie dzisiaj by mnie tu nie było. Oni byli
dla mnie zupełnie obcy, jednego z nich znałam z widzenia ze studiów, a
jednak pomogli mi, lepiej uratowali mnie. Nie postąpili tak jak moja
rodzina która mnie zostawiła. Po czasie to oni się nią stali, byli dla
mnie jak bracia, a ja byłam ich małą kochaną siostrzyczkom.
Ale od początku :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz