piątek, 19 lipca 2013

PROLOG

Jeden dzień który miał być spełnieniem najskrytszego marzenia, najlepszym dniem w całym życiu okazał się dniem przez który chciałam je sobie odebrać. Nigdy nie pomyślałam nawet że może mnie coś takiego spotkać. Nie życzyłam czegoś takiego nawet największemu wrogowi,a uwierzcie mi wrogom to ja potrafię wiele życzyć, ale nie tego. Gdyby nie pewna grupa osób, która przez wielu uważana jest za zwykłych rozrabiaków i degeneratów, pewnie dzisiaj by mnie tu nie było. Oni byli dla mnie zupełnie obcy, jednego z nich znałam z widzenia ze studiów, a jednak pomogli mi, lepiej uratowali mnie. Nie postąpili tak jak moja rodzina która mnie zostawiła. Po czasie to oni się nią stali, byli dla mnie jak bracia, a ja byłam ich małą kochaną siostrzyczkom.
Ale od początku :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz